MIĘDZYNARODOWE FORUM PRODUCENTÓW I DOSTAWCÓW ARTYKUŁÓW GOSPODARSTWA DOMOWEGO W EUROPIE

"Przedsiębiorcy czują się tu dobrze”

Według informacji umieszczonych na stronie internetowej Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (ŁSSE) zajmuje on obecnie w sumie 1302 ha i składa się z 44 podstref w trzech województwach: łódzkim, wielkopolskim i mazowieckim. Przez 18 lat istnienia wydała ponad 273 zezwolenia na działalność, a firmy zrealizowały inwestycje o wartości 11,8 mld zł. Powstało dzięki nim 31 400 miejsc pracy. Najsilniejsze branże obecne w strefie to: artykuły gospodarstwa domowego (AGD), kosmetyczno-farmaceutyczna, technologii informacyjnej (information technology, IT), outsourcingu procesów biznesowych (business process outsourcing, BPO) oraz opakowań. Ale, jak mówi prezes ŁSSE Tomasz Sadzyński, te dane zmieniają się co kwartał.

Czy Pan potwierdza te liczby i fakty?
Od początku roku wydaliśmy już dwa nowe zezwolenia: pierwsze dla firmy Mecalit Polska z sektora AGD oraz dla Vandemoortele Polska z branży spożywczej. Obie firmy zadeklarowały nakłady w wysokości ponad 132 mln zł oraz zatrudnienie 81 nowych pracowników.
Łącznie nakłady poniesione do dziś przez naszych inwestorów przekroczyły 12 mld zł, a liczba utworzonych przez nich miejsc pracy 32 tysiące osób. Liczba wydanych zezwoleń wzrosła do 275.

Wolnych terenów inwestycyjnych jest w strefie ponad 324 ha. Do połowy tego roku ma być złożony wniosek o kolejne jej rozszerzenie. Czy te trzysta hektarów to za mało, czy też chodzi o objęcie nowych lokalizacji?
Przez cały czas monitorujemy zainteresowanie naszymi terenami. Średnio raz w roku podejmujemy decyzje, które wyłączamy ze strefy, a które włączamy. To daje szanse samorządom i przedsiębiorcom na zgłaszanie propozycji nowych terenów, które zostały uzbrojone przez samorząd lub którymi interesuje się już inwestor. Chcemy, aby nasza oferta była cały czas atrakcyjna.

Ubiegły rok był rekordowy: wydano 36 zezwoleń na inwestycje o łącznej wartości ponad 1,5 mld zł. Ale czy nie był to tylko efekt zapowiadanego już wcześniej obcięcia ulg inwestycyjnych od 1 lipca ubiegłego roku?
I tak, i nie. Z pewnością inwestorzy chcieli skorzystać z lepszych warunków przyznawania pomocy publicznej obowiązujących w pierwszej połowie roku. Tak było w całej Polsce. Do tego doszło wydłużenie funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych do 2026 roku. Dzięki temu udało nam się wydać najwięcej zezwoleń w prawie osiemnastoletniej historii ŁSSE.

Najwięksi inwestorzy w 2014 roku to...
...spółka Baker Hughes Poland, dostawca systemów dla światowej branży naftowo-gazowej, która za minimum 70 mln dol. chce uruchomić zakład w Rawie Mazowieckiej, oraz Medana Pharma, producent m.in. leków pediatrycznych i preparatów witaminowych, która zamierza rozbudować swoje zakłady wytwórcze i centrum badawczo-rozwojowe w Sieradzu za co najmniej 222 mln zł. Najwięcej zaś osób – 650 – zamierza zatrudnić firma SuperDrob w nowym zakładzie w Koluszkach.
W 2014 roku inwestorzy zadeklarowali utworzenie 2378 nowych miejsc pracy oraz utrzymanie 5810 dotychczasowych. Zamierzają zainwestować ponad 1,5 mld zł. Aż 19 nowych projektów chcą zrealizować firmy, które już są obecne w strefie. To świadczy o tym, że przedsiębiorcy czują się tu dobrze i że zbudowaliśmy wzajemne zaufanie, tak potrzebne przy realizacji projektów biznesowych.

A w całym osiemnastoleciu?
Pod względem poniesionych nakładów listę największych przedsiębiorców otwiera Procter&Gamble z fabryką Gillette za ponad 1,7 miliarda złotych. Na kolejnych miejscach plasują się firmy Euroglas (ponad 850 mln zł), Indesit (725 mln zł) i Ceramika Paradyż (ponad 570 mln zł).

Na początku tego roku powiedział Pan, że rok 2015 może nie będzie to taki świetny jak 2014, ale „będzie to rok wytężonej pracy". Co to znaczy?
Ze względu na zmianę wysokości pomocy publicznej rok 2014 był dla nas rekordowy pod względem liczby wydanych zezwoleń. Mimo obaw, że w tym roku będzie mniejsze zainteresowanie inwestycjami, wydaliśmy – jak już mówiłem – dwa zezwolenia. Prowadzimy też rozmowy z trzydziestoma potencjalnymi inwestorami.
Czeka nas również aktywizacja gospodarczej terenów położonych przy drodze ekspresowej S8. W planach jest budowa hal przeznaczonych dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP). Mamy kilka projektów z zakresu promocji szkolnictwa zawodowego oraz związanych z pociągiem Łódź-Chengdu. Bezpośrednie połączenie kolejowe z Chinami to ogromna szansa dla eksporterów i województwa łódzkiego. Chcemy ją wykorzystać możliwie optymalnie.

Powiedział Pan także, że w 2015 roku strefa chce rozwijać współpracę z Niemcami. Czy mógłby Pan powiedzieć coś więcej na ten temat? Kogo chciałby Pan przyciągnąć z Niemiec do strefy?
Niemieccy inwestorzy stanowią ważną grupę w naszej strefie. Na koniec 2014 roku spośród wszystkich specjalnych stref ekonomicznych w Polsce to właśnie w łódzkiej zainwestowali oni najwięcej. W tej chwili w strefie jest już ponad 20 niemieckich firm. Od ponad trzech lat mamy swojego przedstawiciela w Niemczech. Nawiązane kontakty, dobre relacje z naszymi placówkami w Niemczech, dokonane rozeznanie rynku dały nam wiedzę o obszarach wspólnego zainteresowania.
Chcielibyśmy wprowadzić do województwa sektor motoryzacyjny, ale bardziej realne wydaje się IT, zwłaszcza po nagrodach, jakie otrzymała ostatnio Łódź, jako miasto przyjazne tej branży.

Strefa planuje też misje zagraniczne. Kogo jeszcze chce zachęcić do inwestowania na jej terenach?
Ważna jest dla nas Japonia. Planujemy misję do Stanów Zjednoczonych. W styczniu pokazaliśmy się z przewodnikiem inwestycyjnym we Francji. Ze względu na EXPO będziemy również obecni we Włoszech – w Mediolanie i Rzymie. Podtrzymujemy kontakty z Chinami – województwo łódzkie i miasto Łódź mają swoje biuro w Chengdu, stolicy prowincji Syczuan. Przyjmujemy też wiele misji gospodarczych i prasowych u siebie. Nie wszędzie możemy jechać, korzystamy więc z możliwości zaprezentowania się na własnym terenie.

Wspomniał Pan o projektach związanych z pociągiem z Łodzi do Chengdu. Chce Pan ściągać chińskie firmy, czy wysyłać do Chin produkcję ze strefy?
Połączenie kolejowe między Łodzią a Chengdu to ogromna szansa dla regionu. Może się stać gospodarczymi wrotami między Europą a Chinami. Dlatego do współpracy zachęcamy tak firmy ze strefy, jak i spoza niej, na przykład z sektora przetwórstwa spożywczego. Chodzi o to, żeby pełne składy kursowały w obie strony: zarówno z, jak i do Chin. Tym bardziej, że jest to połączenie krótsze niż drogą morską, bo transport koleją trwa tylko dwa tygodnie.

Szczególnie interesuje mnie branża AGD. Ile firm – łącznie z dostawcami – ją reprezentuje i jaką część produkcji, czy też obrotów strefy przedstawiają?
Główni producenci to koncerny BSH (Bosch und Siemens Hausgeräte) i Indesit (Whirlpool). Ich poddostawcy to kilkanaście firm zlokalizowanych głównie w Łodzi i okolicy. Na 275 zezwoleń wydanych w Łódzkiej SSE 32 otrzymały firmy działające w sektorze AGD. Niektóre firmy otrzymały kilka zezwoleń w związku z nowymi inwestycjami, na przykład BSH ma ich pięć. To świadczy o tym, że firmy znalazły w strefie dobre warunki do rozwoju.

Czy mógłby Pan wymienić najważniejsze spółki AGD działające w strefie?
Oto ta lista: BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego, Indesit Company Polska, Coko Werk Polska, Wirthwein Polska, E.G.O. Polska, Drahtzug Stein Łódź, Sirmax Polska, Mecalit Polska, Bora Poland, Schaumaplast-Organika, Mesgo Polska, HSV Polska, Hirsch Polska, Isopak Poland, Padav Polska i Topsil Global. Ale jest jeszcze duża grupa firm, których tu nie wymieniłem, a które potencjalnie mogą stać się kooperantami

Gdzie te firmy się znajdują i co produkują? I dla kogo: na rynek polski czy zagraniczny? A jeśli na zagraniczny, to na jaki? Przede wszystkim na unijny? A może na Wschód? Jeśli na Wschód, to jak odczuwają skutki wojny na Ukrainie, unijnych sankcji i rosyjskiego embarga?
W większości firmy te zlokalizowane są w Łodzi, w pobliżu swoich największych odbiorców (BSH i Indesit). Pozostałe ośrodki to Radomsko, Kutno i Skierniewice. Ich obecność wynika z działalności głównych graczy w sektorze AGD obecnych w Polsce. Nie mamy informacji o eksporcie na Ukrainę.

Wśród negocjowanych projektów inwestycyjnych podobno znajdują się kolejne z branży AGD. Czy po drugiej stronie stołu rozmów siedzą przedstawiciele firm już obecnych w strefie, czy jacyś nowi partnerzy? Czy może Pan zdradzić coś więcej? Na przykład jakie to firmy, a przynajmniej z jakich państw? Co zamierzają?
Rozmawiamy z firmami z branży AGD w zakresie zwiększenia ich zdolności produkcyjnych i wzrostu zatrudnienia. Na tym etapie rozmów nie możemy ujawnić więcej szczegółów poza tym, że firmy poszukują nowych obszarów sprzedaży wśród klientów w sektorze motoryzacyjnym, który dobrze rozwija się w Polsce.

I jeszcze kilka słów o bodajże największym (proszę ewentualnie skorygować) inwestorze w strefie, czyli Dellu. Kilka lat temu przez media przetoczyły się doniesienia, że Amerykanie zamierzają sprzedać swoją łódzką fabrykę tajwańskiemu koncernowi Foxconn. Najwyraźniej do tego nie doszło, skoro Dell nadal działa w Łodzi. Czy może Pan w kilku zdaniach powiedzieć, co się w końcu stało?
To już owiane jest tajemnicą handlową i tak ją pozostawmy. Zgodnie z zezwoleniem w ŁSSE Dell zadeklarował utworzenie dwóch tysięcy miejsc pracy w strefie. Nie chcę komentować samej sytuacji w firmie Dell. Nam się z nimi świetnie współpracuje.

Jakie znaczenie dla strefy ma Dell dzisiaj?
Bardzo duże. Z tego co wiem, w tej chwili jest jednym z większych pracodawców w Łodzi i zainwestował już ponad 350 mln zł.
Każda duża marka daje nam dodatkowy atut, w prezentacjach zawsze umieszczamy logotypy powszechnie znanych marek i Dell jest niewątpliwie jedną z nich. Zupełnie inny jest nasz wizerunek, kiedy pokazuję, że mamy u siebie fabrykę Della, Boscha, Indesitu. Poza tym miło jest, gdy dowiadujemy się, że komputery produkowane w Łodzi, są używane na całym świecie.

I na koniec jeszcze o samej strefie. W ostatnich latach ŁSSE była kilkukrotnie wyróżniana w różnych rankingach, a to jako najlepsza specjalna strefa ekonomiczna w Europie i czwarta na świecie, a to jako najlepsza strefa dla małych i średnich przedsiębiorstw w Europie. Na czym polegają te sukcesy? Co oferuje łódzka strefa, czego nie mają inne w Europie?
Wierzę, że ten sukces oparty jest na wielu czynnikach: zachęcie finansowej i wyższej pomocy publicznej dla sektora MŚP, zaangażowanego i kreatywnego zespołu, kulturze pracy i opiece dedykowanego pracownika zapewnianej inwestorom przed, w trakcie i po zrealizowaniu inwestycji. Po prostu jakość zespołu Łódzkiej SSE nie jest przypadkowa.